Powołania

14 Niedziela Zwykła (B)

 

 

PROROK BEZ HONORU

_________________________________________

Księga Ezechiela 2, 2-5
Psalm 123
2 List do Koryntian 12, 7-10
Ewangelia św. Marka 6, 1-6

_________________________________________

 

Prorok to osoba, która głosi Słowo Boga. Słowami „Tak mówi Pan” - zwykle rozpoczyna się jego wypowiedź. Pismo zna prawdziwych i fałszywych proroków i łatwo jest ich rozróżnić. Głoszący prawdy, które się nam nie podobają, których nie chcemy przyjąć, są prawdziwymi prorokami. Ci natomiast, którzy głoszą nam to, co chcemy słyszeć, umacniając nas w nieposłuszeństwie - są fałszywymi prorokami.

 

Prorok to osoba bardzo niepopularna, gdyż psuje nam zabawę. Kiedy świat ustala swoje własne normy dobra i zła, on głosi, że prawdy moralne pochodzą od Boga, a naszym zadaniem jest je odkryć, zaakceptować i według nich żyć. Niestety, świat i również wielu chrześcijan, niczym lud oporny, „o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach” nie słucha (Księga Ezechiela 2, 5).

 

Prorok to osoba nieszczęśliwa, rozdarta pomiędzy miłością Boga i własnego narodu. Z jednej strony jego serce cierpi, kiedy widzi jak Bóg - Stwórca i Zbawiciel świata i człowieka - jest traktowany przez własny lud. Już nie tylko Boże przykazania są odrzucane, ale także istnienie samego Boga jest negowane. Z drugiej strony jego serce cierpi z powodu kary, jaka spotka lud o zatwardziałym sercu, który nie chce się nawrócić. Wielu współczesnych proroków głosi, że Europa, odrzucając swą judeochrześcijańską tradycję, a z nią cała Zachodnia kultura, skazuje siebie na zagładę.

 

Prorok to osoba cierpiąca. Odrzucona przez własny lud, płacze w samotności. Nieprzespane noce wypełnione są pytaniami i wątpliwościami. Czuje się słaby i opuszczony. Lud wybiera sobie lepszych oratorów, a wysłannik szatan przypomina mu jego grzeszną przeszłość - ukamienowanie św. Szczepana i prześladowanie chrześcijan - w przypadku św. Pawła. Zaczyna się nad sobą użalać i poddaje się zniechęceniu. Wtedy właśnie przychodzi Pan z pocieszeniem i umocnieniem: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali” (2 List do Koryntian (2 Kor) 12, 9). Wtedy odkrywa paradoks łaski: „Kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2 Kor 12, 10).

 

„Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony” (Ewangelia św. Marka (Mk) 6, 4). Zdanie to jest przesłaniem dzisiejszej liturgii Słowa. Bóg zapowiada Ezechielowi, że spotka się z oporem. Wspólnota Koryncka, założona przez świętego Pawła, bardziej niż swego założyciela woli tak zwanych „super apostołów”. Nie ma znaczenia, że oni ich biorą w niewolę, objadają, traktują z góry, a nawet policzkują (zob. 2 Kor 11, 5. 20). Święty Paweł stał się dla nich słaby, „a jego słowa nieporadne” (2 Kor 10, 10). Wreszcie mieszkańcy rodzinnego miasta Jezusa nie są w stanie się pogodzić z faktem, że ten, który pośród nich żył jako cieśla, okazuje się być kimś zacznie większym: „Skądże to ma? Co to za mądrość została Mu dana? I takich nadzwyczajnych cudów dokonuje!” (Mk 6, 2).

 

W obliczu Słowa Bożego musimy zadać sobie kilka pytań. Czy my czasem nie staliśmy się ludem „o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach”? Czy czasem nie szukamy sobie głosicieli odzwierciedlających nasze opinie na temat wiary i moralności? Czy czasem nie zadziwiamy Jezusa naszym niedowiarstwem?  Prorocy wszystkich czasów wołają do Boga: „Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami, bo wzgardą jesteśmy nasyceni. Dusza nasza jest nasycona szyderstwem zarozumialców i wzgardą pyszałków” (Psalm 123, 3-4). Obyśmy nie byli w gronie tych zarozumialców i pyszałków, którzy szydzą z przesłania proroków.

 

©2018 Misjonarze Klaretyni Prowincja Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zadaj pytanie on-line