Powołania

29 Niedziela Zwykła (B)

 

 

PIERWSZE MIEJSCA W CHWALE JEZUSA

 

_________________________________________

Księga Izajasza 53, 10-11
Psalm 33
List do Hebrajczyków 4, 14-16
Ewangelia św. Marka 10, 35-45

_________________________________________

 

Dzisiejsze pierwsze czytanie jest fragmentem czwartej pieśni proroka Izajasza o cierpiącym słudze Boga (Iz 52, 13 - 53, 12). To właśnie tę pieśń czytał w drodze Etiopczyk zarządzający skarbem królowej Etiopii zastanawiając się: „O kim pisze prorok? O sobie samym czy też o kimś innym?” (Dzieje Apostolskie (Dz) 8, 34). To pytanie dało św. Filipowi możliwość do ogłoszenia Ewangelii o Jezusie i doprowadzenia go do wód chrztu świętego (Dz 8, 35-38).

 

Nam łatwo dostrzec w dzisiejszym fragmencie pieśni Izajasza zapowiedź męki i zmartwychwstania Pana. On oddał za nas życie, poniósł nasze grzechy w swoim ciele na drzewo Krzyża, a jego śmierć nas usprawiedliwia. Taka była wola Ojca, taka była cena naszego odkupienia. Po swym cierpieniu Chrystus ujrzał światło zmartwychwstania. Teraz cieszy się „”długim życiem”, a my jesteśmy jego potomkami (zob. Iz 53, 10-11). Jednak dla Jakuba i Jana nie było to wtedy tak oczywiste.

 

Żądanie „synów gromu” (Ewangelia św. Marka (Mk) 3, 17) następuje po trzeciej zapowiedzi zbliżającej się śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Za każdym razem, gdy Pan wspominał ten temat (Mk 8, 31; 9, 30-32; 10, 32-34), uczniowie nie pojmowali jego znaczenia (Mk 8, 32; 9, 33-34; 10, 35-37 ). Dramat Dwunastu dopełni zdrada Judasza (Mk 14, 10-11), ucieczka jedenastu (Mk 14, 50) i zaparcie się Piotra (Mk 14, 66-72).

 

„Spraw nam to, abyśmy siedzieli w chwale Twojej, jeden po prawicy Twojej, a drugi po lewicy” (Mk 10, 37). Chwała Jezusa to pełnia Jego wielkości, którą tak naprawdę pojmiemy gdy ujrzymy Pana twarzą w twarz. By wejść do tej chwały, Chrystus musiał oddać swoje życie jako okup za wielu (Ewangelia św. Łukasza 24, 26; Mk 10, 45; List do Hebrajczyków 4, 14). Każdy uczeń Chrystusa ma zapewniony udział w tej chwale (List do Rzymian 8, 17; 2 List do Tesaloniczan 2, 14), a dokonuje się to przez sakrament chrztu i Eucharystii. Chrzest jest zanurzeniem w śmierci Pana, gdzie umieramy dla grzechu i żyjemy dla Boga (List do Rzymian 6, 3-11). Eucharystia obdarza nas, którzy w niej uczestniczymy, zbawczymi owocami męki Chrystusa (Mk 14, 23-24).

 

„Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie” (Mk 10, 39). Kiedy ewangelista opisuje mękę Pana, po prawej i lewej stronie Jezusa nie ma Jakuba i Jana, są natomiast dwaj przestępcy (Mk 15, 27). Wszystko się zmienia po zmartwychwstaniu i zesłaniu Ducha Świętego. Jakub jest pierwszym spośród Dwunastu, który oddaje życie za Jezusa (Dz 12, 2), a Jan - według tradycji jako ostatni spośród Dwunastu, po trudzie głoszenia Ewangelii - umiera w Efezie. Czy po swojej śmierci otrzymali to czego tak bardzo pragnęli za życia? Nie. Dziś wiemy, że to miejsce zostało przygotowane Najświętszej Maryi Panie. To Ona stoi po prawicy swego Syna (Psalm 45, 10). Czy wtedy wciąż miało to dla nich jakiekolwiek znaczenie?

 

Tym wszystkim, którzy jak Jakub i Jan poszukują wielkości i pierwszeństwa, Jezus ukazuje drogę służby i stania się niewolnikiem wszystkich (Mk 10, 44). Jest to przeciwieństwem światowego modelu władzy, czyli panowania nad innymi i dania poddanym odczucia swojej władzy (Mk 10, 43). Autorytet w Kościele ma naśladować samego Jezusa, który nie przyszedł by mu służono, ale by służyć i oddać życie jako okup za wielu (Mk 10, 45).

 

©2018 Misjonarze Klaretyni Prowincja Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zadaj pytanie on-line