Powołania

Dzień 29 - Uciekinier

Z Autobiografii św. Antoniego Marii Klareta:

„Ponieważ znany był fakt, iż o. Klaret nie mieszał się do polityki, można było sądzić, że zostawią go w spokoju kiedy żył wśród zakonników, jednakże tak się nie stało, lecz chciano go internować. Wiedząc o tym, bracia zadbali o to, by szybko opuścił miejscowość Prades i udał się do klasztoru w Fontfroide. Kiedy o. Klaretowi przekazano tę nowinę, że musi odejść, powiedział z rezygnacją: „Niech będzie błogosławiony Bóg, nie będzie pochwalony Bóg”. Udając się do owej samotni, nie chciał wziąć nic ponad dwie pary skarpet, koszulę i kilka chustek – tak jak wtedy, gdy udawał się na misje.

6 sierpnia 1870 roku policja weszła do domu w Prades, zaledwie kilka godzin po odjeździe o. Klareta.

Po przybyciu do klasztoru cystersów w Fontfroide, pomimo osłabienia, codziennie rano uczestniczył w klasztornej Mszy św., a po południu w nieszporach i komplecie. Schodził także często do kościoła, żeby nawiedzić Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie albo przejść stacje Drogi Krzyżowej.

Nigdy nie słyszano, by się skarżył lub chował urazę. Powiadał, że jego chwała i radość są w krzyżu Jezusa Chrystusa i nieprzerwanie modlił się za prześladowców.

Na początku września spełniła się zapowiedź o. Klareta, sprzed pięciu laty, że Napoleona III czeka upokarzający upadek. Otóż kiedy wojska francuskie zostały pokonane w wojnie z Prusami, cesarz został uwięziony przez Francuzów, a wraz z wolnością utracił też cesarstwo i umarł na obczyźnie. Dnia 20 września spełniła się także zapowiedź o. Klareta, że Włosi wejdą do Rzymu.

Przeciwności nie ustawały. Źli ludzie dowiedziawszy się, że o. Klaret szukał schronienia w Fontfroide, publikowali w gazetach artykuły skierowane przeciwko niemu, w których pisano, że prowadzi działalność konspiracyjną i że gromadzi setki karabinów w celach politycznych” (Aut, s. 415-416).

 

©2018 Misjonarze Klaretyni Prowincja Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zadaj pytanie on-line