Powołania

3 Niedziela Wielkanocna - Rok A

  

 

POZNALIŚMY GO W MSZY ŚWIĘTEJ

 

_________________________________________

Dzieje Apostolskie (Dz) 2, 14.22-33
Psalm (Ps) 16
1 List św. Piotra (1 P) 1, 17-21
Ewangelia św. Łukasza (Łk) 24,13-35

_________________________________________

 

Msza święta składa się z dwóch głównych części: liturgii Słowa i liturgii Eucharystii. Taki układ ma również dzisiejsza Ewangelia. Liturgia Słowa rozpoczyna się w momencie, kiedy Chrystus przyłącza się do dwóch uczniów i pyta o temat ich rozmowy. Uczniowie dzielą się wieścią o Jezusie, która ogranicza się do głoszenia, pełnej cudów działalność i tragicznej śmierci na krzyżu (Łk 24, 19-20). Lecz ich przesłaniu brakuje dwóch istotnych elementów: (1) znaczenia śmierci Chrystusa i (2) nowiny o zmartwychwstaniu. A bez nich nie ma Ewangelii.

 

Św. Augustyn powiedział, że Nowy Testament jest ukryty w Starym Testamencie. Żeby zrozumieć sens śmierci Chrystusa trzeba się odnieść do Starego Testamentu. Posługując się Mojżeszem, Prorokami i później Psalmami (Łk 24, 27.44) Jezus wyjaśnia, że cierpienie Mesjasza było koniecznym warunkiem, by mógł on “wejść do swojej chwały” (Łk 24, 26). Tą samą metodą posługuje się św. Piotr. W swoim Liście porównuje Jezusa do baranka paschalnego z Księgi Wyjścia (1 P 1, 19; Wj 12, 5), a w swoim kazaniu pokazuje, że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa zostały już zapowiedziane w Psalmie 16 (Dz 2, 29; Ps 16, 10).

 

Kazanie Piotra poruszyło do głębi słuchaczy (Dz 2, 37), a serca uczniów pałały, gdy słuchali wyjaśnień Chrystusa (Łk 24, 32). Lecz to nie wystarczyło by rozpoznać zmartwychwstałego Chrystusa. Co by się stało, gdyby drogi dwóch uczniów i Chrystusa w tamtym momencie się rozeszły? Co by się stało, gdyby po kazaniu Piotra, słuchacze zamiast powiedzieć, “co mamy czynić?” (Dz 2, 37), powiedzieliby, “posłuchamy cię innym razem” (Dz 17, 32)? Co się dzieje, gdy w Kościele mamy tylko liturgię Słowa?

 

Po “liturgii Słowa” serca uczniów pałają, ale oczy ich wciąż pozostają na uwięzi (Łk 24, 16). Dlaczego tak trudno jest nam rozpoznać zmartwychwstałego Chrystusa pośród nas (Ewangelia św. Jana 20, 15; 21, 4)? Czy jest to problem ludzkiego postrzegania, czy też fakt, że Chrystus ukazuje się w innej postaci (Ewangelia św. Marka 16, 12)? Z jednej strony prawda o zmartwychwstaniu przekracza naszą najśmielszą wyobraźnię, z drugiej strony ciało zmartwychwstałego Chrystusa posiada “właściwości ciała uwielbionego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 645). Jak więc możemy go rozpoznać? “Zostań z nami, bo ma się ku wieczorowi” (Łk 24, 29). To zaproszenie jest odpowiedzią na nasz problem.

 

“I wstąpił, by zostać z nimi” (Łk 24. 29). Rozpoczyna się liturgia Eucharystii. Ten, który wyjaśniał Pisma teraz bierze chleb w swoje ręce, błogosławi, łamie i im podaje (Łk 24, 30). Te same czasowniki były użyte w czasie Ostatniej Wieczerzy, z tą różnicą, że tam Jezus dodał: “To jest ciało moje” (Łk 22, 19). W Emaus natomiast te gesty Jezusa otwierają uczniom oczy: “poznali go po łamaniu chleba” (Łk 24, 31.35). Pierwsza Eucharystia po zmartwychwstaniu odkrywa przed nami tajemnicę rzeczywistej obecności Jezusa pośród nas.

 

O poranku zmartwychwstania Piotr pobiegł do grobu i zastał grób pusty (Łk 24, 12), lecz po niedługim czasie był pierwszym spośród apostołów, który spotkał Jezusa (Łk 24, 34; 1 List do Koryntian 15, 4). Tak oto “czcza gadanina” kobiet (Łk 24, 11) okazała się rzeczywistością. “Wstał Pan prawdziwie i ukazał się Szymonowi” (Łk 24, 34), a my dzielimy się naszym doświadczeniem rozpoznania Jego obecności we Mszy świętej.

 

©2020 Misjonarze Klaretyni Prowincja Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone
Zadaj pytanie on-line